Wczoraj pisaliśmy o złamaniu zabezpieczenia antypirackiego Denuvo w grze „Śródziemie: Cień Wojny”. Podobnie jak w przypadku FIFY 18 oraz ostatniego Total War’a, zabezpieczenie zostało złamane w ekspresowym czasie. Po tym wydarzeniu cześć serwisów poświęconych grom oraz sami gracze podważają sens stosowania systemu Denuvo przez wydawców. Jako najważniejszy argument za rezygnacją z zabezpieczenia podaje się nieskuteczność systemu w walce z piractwem, ponieważ ten nie jest w stanie zapewnić ochrony grze nawet przez jeden pełny dzień. Według niektórych źródeł Denuvo może powodować także problemy w użytkowaniu gry. Stąd duża niechęć części graczy do tego zabezpieczenia.

Na koniec naszego artykułu dotyczącego gry „Śródziemie: Cień Wojny” wspomnieliśmy, że przyszłość zabezpieczenia może zależeć w dużym stopniu od tego jak długo nadchodzące gry zabezpieczone przez Denuvo będą opierać się działaniom crackerów. Wspomnieliśmy, że jedną z najbliższych gier zawierających zabezpieczenie może być „The Evil Within 2”. Informacja o tym, że gra ma być wyposażona w system Denuvo pojawiła się już jakiś czas temu. Pamiętajmy jednak, że nie wypłynęła ona bezpośrednio od wydawcy gry – Bethesdy. Dwa ostatnie tytuły od tego wydawcy były wyposażone w system Denuvo. Stąd logiczny wniosek, że „The Evil Within 2” także powinien być zabezpieczony przez ten system.

Po premierze gry okazało się jednak, że tytuł nie jest chroniony przez słynne zabezpieczenie. Serwis geekreply.com sugeruje, że „The Evil Within 2” może być pierwszą grą w której zrezygnowano z zabezpieczenia ze względu na znikomą skuteczność w walce z piractwem. Ile w tym wszystkim jest prawdy? Dlaczego Bethesda zdecydowała się nie zabezpieczać najnowszej gry? Na te pytania nie jesteśmy w stanie w tej chwili odpowiedzieć. Trzeba jednak przyznać, że domysły serwisu geekreply.com są dosyć prawdopodobne. Raczej nikt nie chce wydawać pieniędzy na coś co nie spełnia swojej roli. Powiedzmy sobie szczerze. Denuvo nie jest już żadną przeszkodą dla piratów. Po systemie który był w stanie chronić gry przez długie tygodnie, a czasem nawet miesiące nie pozostało już nic.

[AKTUALIZACJA] Serwis TorrentFreak powołując sie na DSO Gaming donosi, że pierwotna wersja gry „The Evil Within 2” była zabezpieczona przez system Denuvo. Według wspomnianego serwisu prasowe egzemplarze gry zostały wysłane do recenzentów jeszcze przed premierą i były wyposażone w zabezpieczenie. Bethesda w ostatniej chwili zdecydowała się zrezygnować z zabezpieczenia. Do graczy trafiły więc kopie gry wolne od systemu Denuvo. Ta informacja pokazuje nam, że Bethesda świadomie zrezygnowała z zabezpieczenia. Przypuszcenia serwisu geekreply.com stają się więc jeszcze bardziej prawdopodobne.

Czas w jakim crackerzy rozprawiają się z kolejnymi grami stawia austriacką firmę w bardzo trudnej sytuacji. Jeśli twórcy Denuvo mają jeszcze jakiegoś asa w rękawie to powinni jak najszybciej nim zagrać bo mogą w krótkim czasie stracić wszystkich swoich klientów.

Źródło: geekreply.com, torrentfreak

Podziękowania dla WILK za podesłanie informacji.



Tagi: Bethesda, denuvo, The Evil Within 2,

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz