Denuvo
Działania CPY – włoskiej grupy crackerów (osób łamiących zabezpieczenia antypirackie) spędzają sen z powiek pracownikom i szefostwu firmy Denuvo. Nowa wersja zabezpieczeń antypirackich Denuvo właśnie została złamana. Na razie dotyczy to jednej gry – 2Dark. Dlaczego złamanie nowej wersji Denuvo to dość ważna informacja dla branży? Otóż jedna z wersji oprogramowania opierała się piratom wyjątkowo długo. Dopiero po miesiącach wytężonej pracy crackerzy z grupy CPY rozpracowali zabezpieczenie w jednej grze. Jak się okazało, złamanie gry zapoczątkowało w miarę regularne wydawanie cracków do kolejnych produkcji skracając tym samym czas oczekiwania na pirackie wersje popularnych gier. Dlatego najnowsze doniesienia na temat załamania nowej wersji są tak istotne. CPY złamało zabezpieczenie na razie w jednej grze. Istnieje jednak bardzo duże prawdopodobieństwo, że z kolejnymi zabezpieczonymi grami stanie się podobnie. Oczywiście są to tylko przypuszczenia i mogę się mylić jednak podobny scenariusz wydarzył się już w przeszłości dwa razy. Najpierw za sprawą grupy 3DM, a nastepnie za sprawą CPY która obecnie wiedzie prym w łamaniu zabezpieczeń niemieckiej firmy.

Jeśli powyższe przypuszczenia sprawdzą się i kolejne produkcje byłyby szybko łamane to jaki wpływ to może mieć na branżę gier? Czy wydawcy mogą zacząć rezygnować z zabezpieczania swoich produkcji oprogramowaniem Denuvo? Raczej nie. Celem Denuvo jest przede wszystkim ochrona gier przez krótki okres od premiery. Taki zabieg ma zachęcić do kupna gry. Według mnie gry musiałby być łamane w okresie do kilku dni od premiery, żeby wydawcy zaczęli rezygnować z tego rozwiązania a na to się na razie nie zanosi. Owszem. Są tytuły złamane w rekordowo krótkim czasie. Jak np. Resident Evil 7. Ale jest to jednak wyjątek. Niektóre produkcje nie zostały jeszcze złamane i opierają się crackerom bardzo długi czas.



Tagi: 3dm, cpy, denuvo, piractwo,

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz