Smartfony żołnierzy NATO stacjonujących na wschodniej flance Sojuszu stały się ostatnio obiektem ataków hackerskich. Według oficjeli ze Stanów Zjednoczonych oraz Europy Zachodniej wysoki poziom koordynacji działań hackerów oraz wykorzystanie przez nich zaawansowanych technologicznie dronów i wysokiej klasy sprzętu jednoznacznie wskazuje na Rosję jako organizatora całej akcji.

Według artykułu opublikowanego przez New York Post, powołującego się na raport The Wall Street Journal – celem operacji był kontyngent około 4 tysięcy żołnierzy NATO stacjonujących na terenie Polski oraz krajów bałtyckich.

Jeden z zaatakowanych telefonów należał do żołnierza US Army – podpułkownika Christophera L’Heureux przygotowującego pozycje wyjściowe dla jednostek taktycznych mających bronić terytorium NATO przed potencjalną rosyjską inwazją.

Twierdzi on, że tego lata wracając z ćwiczeń wsiadł do swojej ciężarówki i odkrył, iż jego iPhone został zhackowany i zgłoszony jako zaginiony. Hacker właśnie próbował przełamać kolejny poziom zabezpieczeń korzystając z rosyjskiego adresu IP. Na ekranie smartfona pojawiła się mała mapka centrum Moskwy i komunikat o właśnie trwającej próbie uzyskania dostępu do urządzenia.

“It had a little Apple map, and in the center of the map was Moscow. It said, ‘Somebody is trying to access your iPhone​.​’”​

Ponadto ku swojemu zdziwieniu odkrył, że hackerzy namierzali miejsce jego pobytu.

“They were geolocating me, whoever it was,”

Początek ataków miał miejsce już w styczniu tego roku. Pierwsze zgłoszenia nadeszły od żołnierzy stacjonujących w estońskiej bazie Tapa, którzy narzekali na „dziwne rzeczy” jakie miały się dziać z ich smartfonami. Śledztwo wykazało, że Rosjanie wykorzystali przenośną antenę do uzyskania dostępu do urządzeń w tym obszarze. Mogli dzięki niej nie tylko przechwytywać dane wysyłane z telefonów ale również usuwać informacje na nich przechowywane.

Jak twierdzi jeden z oficerów ściągali m.in. listy kontaktów.

“They were stripping everyone’s contacts,”

Jeden z estońskich żołnierzy zgłosił przełożonym, że jego smartfon niespodziewanie zaczął odtwarzać hip-hop, którego on nie ściągał – a później zaczęły znikać zapisane w pamięci urządzenia kontakty.

Po zakończeniu śledztwa żołnierzom w bazie Tapa nakazano usunięcie kart SIM z posiadanych telefonów, ograniczono możliwość korzystania z internetu (dostęp do sieci możliwy tylko w wybranych miejscach) oraz zakazano korzystania z usług lokalizacyjnych.

Według wojskowych hackerzy mieli pozyskać dane, które w przypadku rosyjskiej inwazji pozwoliłyby na wysyłanie fałszywych instrukcji co wprowadziłoby spore zamieszanie i w rezultacie opóźniło reakcję sił NATO. Ponadto telefony mogły posłużyć jako źródło ważnych informacji – w przypadku wniesienia przez żołnierza zhackowanego urządzenia do siedziby dowództwa lub na odprawę prze akcją.

Źródła: nypost.com; źródła grafiki: pixabay.com



Tagi: atak hackerski, Flanka Wschodnia, Iphone, NATO, Rosja,

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz